
Archiwum autora: Haloosia
Czy można kartką papieru otworzyć butelkę piwa?
Pewnie, że tak, proszę bardzo, oto filmik. Żadnej ściemy 🙂
Definicja „małpki”?
Ja w kwestii formalnej – o definicji małpek.
Moja pamięć donosi, że w PRLu długo bardzo kupowało się POŁÓWKĘ albo ĆWIARTKĘ. Nic innego, bo innych flaszek nie było.
Potem przyszło nowe i pojawiły się takie fajne miniaturki – SETKI oraz jakieś dziwne 0,375 litra, którego to dziesiętnego ułamka nikt rozsądny wymówić ani zapamiętać nie potrafił (szczególnie po spożyciu). Więc zostało toto ochrzczone MAŁPKĄ – i wszystko było jasne.
W moim telewizorze imputują, że „setka” i „małpka” to to samo. Wszak to nielogiczne.
A jak Wy pamiętacie tę terminologię?
:)
Wszyscy wiedzieli, że tego nie da się zrobić. Aż przyszedł jeden, który nie wiedział, że się nie da… i to zrobił.
Różnica czasu
Odkąd internet się rozpanoszył pod strzechy, a kontakt przez ocean nie stwarza większych problemów technicznych – nawet z naszego lasu, nagle dużego znaczenia nabrały strefy czasowe. Niby każdy o tym wie, niby uczyliśmy się o tym, ale rzadko czuło się to aż tak namacalnie. Nieczęsto podróżuje się na tyle daleko, by zmieniać strefy czasowe. Dotychczas na co dzień się tego nie czuło.
Na przykład, rozmawiam sobie z kimś zza oceanu, ale u nas właśnie się zmierzcha, a u nich dopiero wstaje dzień. To przeszkadza w ciągłości spotkań on-line: albo tutaj mamy noc i śpimy, albo tam śpią. Niewiele godzin jesteśmy aktywni jednocześnie.
Co prawda, im później chodzę spać, tym łatwiej mi się z nimi spotykać przez Wielką Wodę. Oni na ogół wstają „normalnie”, czyli rano.
