Archiwum autora: Haloosia

Yes, yes, jest!

pierwszy kwiat naszej magnolii Zakwitła nasza 'Alexandrina’, magnolia, o której pisałam przed 2 tygodniami – Czekając na tepale. Oto jej najpierwszy w życiu kwiat 😀
Jest ogromny w porównaniu z cienkim patykiem pnia (to z boku to ów pień).

Wczoraj rano jeszcze był pąkiem, a w słońcu południa zaczął się otwierać. Do wieczora jeszcze dwa pąki się otworzyły. Dzisiaj rano drzewko wygląda tak uroczyście, jak młoda panna idąca do komunii.

Zbiegło się na te dziwy ze stu płanetników
Otoczyli ją kołem, nie szczędząc okrzyków…

Nie tyle może stu co kilkoro, nie płanetników a sąsiadów, ale zawsze…

Nie muszę już jechać na Plac Trzech Krzyży i w Aleje Ujazdowskie, by sprawdzić, czy zakwitły magnolie, czy wiosna stała się w końcu naprawdę i nieodwołalnie. Nie, nie muszę. Ten półtorametrowy patyk za oknem zakwitł równie pięknie – więc już wiem.

Na fotografii z prawej widoczna jest cała roślina – jeszcze przed miesiącem był to półtorametrowy kijek wetknięty w ziemię. Fascynująca jest dysproporcja pomiędzy nim a wielkością kwiatów.
Naliczyliśmy 9 pąków. Na zdjęciu cztery już się otworzyły, pozostałe powoli pękają…

Сидели мы на крыше, а может быть и выше

Piosenka, niegdyś popularna po polsku, jest tłumaczeniem dawnej piosenki rosyjskiej. Na forum NK ktoś ją przypomniał, ktoś inny podał słowa polskie (poniżej).
Szukanie tekstu w wersji rosyjskiej uznaję za nieudane: raptem kilkanaście stron wyguglałam, z tego każda wersja inna – wyraźnie późniejsze przeróbki przy kielichu czy przy ognisku. Spisałam tyle, ile pamiętam.
W sumie mam więc jedną wersję polską (twórczość Pani Agnieszki O.) i kilka wersji cyrylicą (grażdanką) – każda zupełnie inną historię opowiadająca. Oto one:
Czytaj dalej

Café latte z pianką – zamów rzucik

Życie jest za krótkie, by pić kiepską kawę.
Kubas delikatnej kawy plus powoli nalewane gorące mleko daje pyszną kawę z pianką. To café latte, którą nauczyliśmy się przyrządzać od Włochów. Latte – to po włosku mleko.Latte Macchiato - z wikipedii Latte Macchiato zwykle podaje się w szklance, bowiem dopiero wówczas widoczne są trzy warstwy: mleko-kawa-piana. Na zdjęciu obok pianę posypano kontrastowym proszkiem – zwykle jest to mielona czekolada, cynamon czy kawa.
Ale przecież gładka płaszczyzna mikrobąbelków może być świetnym tłem do nadruku: tekst, wzorek, logo sklepu, co tylko sobie życzysz. Taką drukarenkę opisuje Oleksiy Pikalo na swym blogu opikalo – twórca maszynki do drukowania na pianie. Zrobił ją ze starego plotera, zainspirowany książką o aplikacjach drukarek atramentowych i własną wyobraźnią. Fascynujące!