Archiwum kategorii: Rozmaitości

Ten mój internet

Znowu mam kłopoty z siecią. Może niedługo będę w końcu mieć normalne łącze. Dzisiaj byliśmy u tego młodego ambitnego, który będzie sąsiadowi stawiał maszt na stodole. Sama poezja: internet będę miała z andrzejowej stodoły. Młody-ambitny obiecuje max 320/64 kbps.
Ostatnio iPlus znacznie przyśpieszył, miewam nawet ponad 10 kbps (download, of course). Jojku! Jak chodzi. Jak nie chodzi, to zero.
A tu mi się rozsypała grafika ptasiego bloga i nie daję rady jej poprawić. Sypie mi się większość gifów. Nie mam pojęcia, czemu. Przecież nie będę eftepować godzinami tylko po to, żeby jeden gif nareperować. Wściec się można. Młody-ambitny wczoraj obiecał, że może jeszcze przed świętami, choć woli porządnie przetestować, więc najpóźniej między świętami a sylwestrem. Doczekać się nie mogę.

Modne słowo: synergiczny czyli 1 + 1 > 2

1930-Arct
Synergetyczny – pomocny, współdziałający, wpływowy.
Synergizm – pogląd filozoficzny, opierający się na przekonaniu, że współdziałanie woli ludzkiej obok działania łaski Boskiej potrzebne jest do odrodzenia duchowego i poprawy moralnej człowieka.
Synesis – rozumienie, pojęcie, rozum; taka konstrukcja wyrazów lub zdań, w której wykroczono przeciw ścisłym regułom składni dla tem silniejszego uwydatnienia jakiejś myśli.

ok.1930-Gutenberg
synergista – w fizjologii: narząd, zwłaszcza mięsień, współdziałający w pewnej funkcji z innym (przeciwieństwo: antagonista);
synergizm – nauka o konieczności współdziałania wolnej woli człowieka z łaską w akcie nawrócenia. Zwolennikiem tej nauki, zgodnej zresztą z dogmatyką katolicką, a odrzuconej przez Lutra, był Melanchton, który w 1558 wywołał głośny spór, zakończony potępieniem s. przez decydujące sfery luterańskie.

1975-Kopaliński
synergia – współdziałanie, kooperacja czynników, skuteczniejsza niż suma ich oddzielnych działań;
synergizm – staroż. chrześc. doktryna teol., wg której do zbawienia lub do naprawy moralnej człowieka niezbędne jest współdziałanie łaski bożej i woli ludzkiej; wzajemne potęgowanie działania farmaceutyczne dwu albo więcej leków, zastosowanych jednocześnie albo w krótkich odstępach czasu (greckie synergos ’współpracujący’).

2000-PWN
synergetyka – interdyscyplinarna dziedzina nauki zajmująca się systemami utworzonymi z wielu elementów różnej natury, np. elektronów, komórek, ludzi, elementów mechanicznych;
SYNERGIZM, chem. – wzajemne wzmacnianie działania związków chemicznych występujących wspólnie w danym środowisku powodujące, że łączny efekt ich działania jest większy od sumy efektów działania oddzielnego;
SYNERGIZM, fizjol. – współdziałanie 2 lub większej liczby elementów organizmu w wykonywaniu określonej czynności.

2007-Haloosia
nierówność synergiczna: 1 + 1 > 2.
My dwoje to o wiele więcej, niż Ty sam i ja sama. Jakby nie liczył.

Fabryka cukierków

Wyburzyli ostatnio fabrykę cukierków na Powiślu. Fabryka nazywała się Syrena. Była na ulicy Drewnianej. Po drugiej stronie ulicy mieściła się Szkoła Podstawowa nr 34. Chodziłam do niej przez pierwsze 3 lata nauki. Po lekcjach szliśmy pod okna fabryki, a robotnice rzucały nam cukierki przez okna osłonięte metalową siatką.
Zosia Wiercińska mieszkała na Topiel.
I Danka Wiercińska. Nie wiem, czy były siostrami. Może kuzynkami.
Jurek Gontarek z Zajęczej. Chyba miał brata.
Stefan Karbowski – taki ładny był, trochę lalusiowaty; w I klasie wygrał konkurs czytania, ja byłam na II miejscu. Rok później ja wygrałam.
Antek… rozrabiaka, ale nie pamiętam nazwiska.
Ela Gładczenko mieszkała na Dobrej, ale na początku, po nieparzystej. Zmieniła nazwisko potem. Nie bardzo rozumiałam, ale chodziło o powrót do faktycznego nazwiska, to poprzednie było fikcyjne – jeszcze od Powstania. Nie chciała o tym opowiadać.
Twarze jak przez mgłę, ale jeszcze pamiętam.
     Nie ma już fabryki cukierków.
Bardzo mnie to zmartwiło. Coś ubyło z mojej przeszłości.


PS. 11-XII, godz. 20:15
Zosia Wiercińska miała warkocze jak ja, ale takie jasne cienkie, poza tym piegi i zadarty nos. Nie była ładna, ale mi to nie przeszkadzało. Zapamiętałam jednak, że kiedyś mi powiedziała: Wiem od babci, że jak ktoś jest brzydki jako dziecko, to potem wyładnieje, a ładne dziewczynki zbrzydną.
Rodzice uznali, że koleżanki z Powiśla nie są dla mnie odpowiednie i przenieśli mnie do „lepszej” choć nieco odleglejszej szkoły.


PS. 1-I-08, godz. 21:35
Justyna Bin mieszkała na Jaracza. Bogusia Hiszpańska była z naszego podwórka, z III klatki. Byłam kiedyś u niej. Hodowała białe myszki. Potem się wyprowadzili.
Na stronie nasza-klasa.pl ludzie nie mogą sobie przypomnieć nazwisk sprzed 10 lat…

Zarabianie na reklamach

Myślę teraz o mojej niezbyt udanej próbie zarabiania za udostępnienie miejsca na reklamy. Może gdybym zaczęła uganiać się za zleceniodawcami, byłoby lepiej. A tak? Zaczęłam w lipcu, circa 4 miesiące temu.
Zaczęłam od zera – to jest ważne: nie wstawiłam reklam na działającą stronę, ale kupiłam nowiutką domenę, nowy serwer (w promocjach na rok – super tanio) i zaczęłam wprowadzać je do sieci. Progres jest niesamowity. Moja poprzednia stronka po roku miewała do 50 gości dziennie. Obecna ma kilkaset. I z miesiąca na miesiąc rośnie jej oglądalność. Coraz bardziej staram się więc napełniać strony treścią. O lepszej formie pomyślę, jeśli naprawdę dostanę lepsze łącze.
A kasa? Cóż, na razie mam na koncie malutko dolców, a guglaści płacą dopiero, jak mi stuknie setka. Boję się, czy zdążę tę setkę dozbierać do wiosny – a wtedy trzeba będzie nieco więcej zapłacić za domeny i serwery (po promocji).
Żeby przynajmniej ta strona zarobiła na siebie.
Chyba jednak będę kontynuować tworzenie stronki horoskopowo-magicznej. Sprawdzałam, ten temat ma duże szanse nabijać licznik. Jakoś nie mam przekonania do tych czarów – mimo że mam 159 lat i jestem Czarownicą…