Archiwum kategorii: Rozmaitości

Urzędowy bełkot

Robię korektę tłumaczenia dość trudnego tekstu. Trudność jednak nie polega na mojej nieznajomości tematu, ale na złożoności języka, w jakim napisany jest tłumaczony dokument. Nie jest to język prawniczy — ten znam. Nie jest to język ekonomiczny czy finansowy — też znam. To taki bełkot notarialno-bankierski, który bardziej stara się chyba ukryć sens aniżeli go zaprezentować.
Prawdopodobnie właśnie chodzi o to, aby osoby podpisujące takie umowy nie bardzo wiedziały, co czynią. Zagmatwanie terminologiczne może mieć na celu tylko wykołowanie kontrahenta. To znaczy, że wszystko jest o key, dopóki jest o key. Ale jeśli zacznie się coś psuć, jak jeszcze niedajbóg pójdziesz do adwokata, to wtedy dopiero okaże się, że tamten dziwny termin, który budził twoje wątpliwości, właśnie teraz oznacza, że nie możesz się upominać o swoje.
Każda profesja ma swój żargon, ale to, co wyczyniają bankowcy, przekracza już dopuszczalne normy. Z finansów miałam czwórkę – powinnam więc rozumieć przynajmniej ogólny sens dokumentu…

Głosuję na Platformę Obywatelską – Lista nr 8

Ludzie! Głosujcie na P.O. – tylko oni mogą nas uwolnić od chcicy władzy, głupoty, pokrzykiwania i despotyzmu strasznych bliźniaków. Przy tym ich program ma sens – i ma szanse realizacji. Donald Tusk jest człowiekiem rozsądnym i uczciwym – a takich ludzi jest w polityce coraz mniej. Za takiego premiera nie będziecie musieli się wstydzić.
Strona Platformy: http://www.platforma.org

Fedruję, fedruję…

Jeszcze tydzień temu budziłam się w Zakopanem…
Nic to, trza fedrować. Podjęłam się zlecenia od Marka, więc weekend upłynął mi na zwiedzaniu terminologii bankowo-obligacyjnej. Szkoda, że poza przedwojennymi obligacjami Babci Zosi nie miałam nigdy własnych. Znowu jakiś nowy zachodni bank przymierza się do polskiego rynku kapitałowego. A u nas kapitału kak nie było, tak niet.
Z poprzedniej listy

  • na ptasim blogu umieściłam opis i zdjęcie dzięcioła zielonego.
  • Zostało mi jeszcze:

  • e-sklep dla S. dokończyć
  • linkownia do strony gazetka.eu.
  • zrobić projekt ogrodowego bloga (domena w końcu jest, coś było przytkane na serwerze)
    No i fajnie. Słońce świeci, świat jest piękny.
    Około południa dokończyłam fotoreportaż z Rusinowej i rozesłałam wici po ludziach. Przy okazji wzięłam e-maile od Autostopowicza i Krysi-Pecolki.